Kupilibyście gruchota?

O tym jak wiele razy kierujemy się emocjami przy zakupie i dlaczego niesłusznie.

Ale na początek trochę historii. Ale w tym niech wyręczy mnie Michał Gąsior z blog.oslawiony.

„Kiedy w 1959 roku DDB przystąpiło do przetargu na Volkswagena, nie była to marka, o którą wszyscy by się zabijali. Wyobraźcie sobie firmę założoną w III Rzeszy, kiedy to w kwietniu 1934 zlecono stworzenie taniego i oszczędnego auta Ferdinandowi Porsche. Pamiętajcie o antyniemieckich sentymentach tuż po wojnie i weźcie pod uwagę, że lata 50. XX wieku to okres największej megalomanii w Stanach Zjednoczonych. Tymczasem Volkswagen oferował swoje małe, pokraczne auta. (…) To co wówczas zaproponował światu reklamy Bill Bernbach było absolutnym przełomem: jego reklamy mówiły prawdę.”

DDB zaproponowało serię reklam, w których sloganami były nagłówki pod zdjęciem samochodu: „Lemon”, czy „Think small”. Klientów zachwyciła ówczesna szczerość, a Volkswagen Beetle stał się jednym z najważniejszych samochodów swoich czasów.

Od tej reklamy zaczęła się historia współczesnego adwetajzingu – stawiamy na kreatywność. A właściwie na drugie dno. Po zobaczeniu sloganu „Gruchot” („Lemon” z ang. znaczy gruchot, bubel), klient wczytuje się w tekst reklamy, w którym okazuje się że tylko TEN konkretny egzemplarz jest gruchotem, gdyż schowek po stronie pasażera był poplamiony…

Odwrócenie uwagi na poboczne rzeczy ma oczywiście na celu przeoczenie tych wielkich. Co z tego, że nasze auto jest słabe, patrzcie – nasza kontrola fabryczna jest na najwyższym poziomie!

I co ciekawe, mimo że ten zabieg ma miejsce od wielu lat, konsumenci wciąż łapią się na niego. W przeciwieństwie do trików takich jak końcówka ceny „,99”.

W reklamie zabieg przerzucania uwagi na mniej istotne rzeczy jest esencją sprzedaży czegoś co nie ma prawa konkurować z innymi. Albo może służyć wyróżnieniu czegoś nijakiego. Toshiba oferuje naprawdę sprzętu. Wszędzie indziej jest to po prostu „gwarancja”, u Japończyków – „gwarancja zero problemów”. Łapiecie o co chodzi?

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 20 listopada 2013 by in Reklama and tagged , , , , , .

Nawigacja

%d blogerów lubi to: