Iluzja wyboru

Wyobraź sobie, że masz całkiem sporą ilość pieniędzy i myślisz sobie – „trzeba iść do galerii i kupić trochę ubrań na najbliższy rok”. Wychodzisz z domu, dojeżdżasz do odpowiedniego przybytku i…

Na początek trzeba się przygotować do zakupów. Idziesz do Burger Kinga, kupujesz „Kuraka” za 2,95 na szybką przekąskę, po drodze zahaczasz o KFC i darmową dolewkę. Dobra, bierzemy się za zakupy. Idziesz do Reserved, kupujesz bluzę, przechodzisz do Zary – wybierasz płaszcz, to może jakieś Massimo Dutti i buty? A jakże, w końcu masz tyle pieniędzy. Po drodze Bershka, Cropp i House i jakieś koszulinki i czapeczki, nie ma sprawy. To jeszcze na koniec Pull & Bear i możesz odpocząć. Idziesz do Pizza Hut najeść się porządnie, w końcu po całym dniu zakupów zasłużyłeś.

Teraz pytanie brzmi – czy wiesz ilu firmom nabiłeś kabzę? Czekaj, podliczmy – byłeś w 10 różnych sklepach/restauracjach. Błąd, końcem końców wydałeś pieniądze w TRZECH miejscach.

Właśnie (i pewnie nie pierwszy już raz) stałeś się ofiarą dywersyfikacji rynku. Dałeś zarobić INDITEXowi (Zara, P&B, Bershka, Massimo Dutti), polskiemu LPP (Reserved, Cropp, House) i AmRestowi (Burger King, KFC, Pizza Hut). Ale nie bój się – to naturalny proces w rozwoju każdej firmy; tak jak osiedlowy warzywniak sprzedaje nie tylko warzywa, ale także napoje i inne produkty spożywcze, tak firmy odzieżowe czy gastronomiczne próbują zająć jak największą część rynku rożnymi rodzajami sprzedawanego towaru.

Inna sprawa – nie masz prawa nazywać się siebie świadomym konsumentem, nie wiedząc o tym co właśnie przeczytałeś.

Zauważyłem, że strasznie dużo osób nie wie o tym co właśnie napisałem z bardzo prostego powodu – mają to gdzieś. Dziwni jacyś jesteście. Nie lubicie wiedzieć gdzie wasze pieniądze idą? Tak jak nie wpłacacie pieniędzy widząc hipotetyczną reklamę w gazecie – zwykły napis czarny na białym „Daj na cele dobroczynne, SMS pod numer …”, ale widząc dzieci w reklamie dowolnej fundacji już jakoś łatwiej jest Wam wysłać tę wiadomość.

Przykład może i nie najbardziej poprawny politycznie, ale idealnie pokazujący o co mi chodzi. Do czego taka wiedza może nam się przydać? Świadomość gdzie nasze pieniądze kończą mogą albo pomóc w wyborze, albo przeciwnie – zniechęcić nas do niego. Przykład: jakość ubrać w jednej sieci jest zwykle podobna, cena określa tylko grupę docelową – plebs lub ludzi, których stać by ubierać się tak jak wygląda docelowy klient.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 24 listopada 2013 by in Lifestyle, Reklama and tagged , , , , , , .
%d blogerów lubi to: