„Rewolucja Social Media”

Beznadziejna książka, w ogóle mi się nie podoba, słabe i bez polotu.

Ten wstęp miał na celu sprawdzenie czy uda się znaleźć ten wpis za pomocą analizy sentymentu w monitoringu Sadek24. Zobaczymy…

Od kiedy media społecznościowe zagościły w życiu codziennym ludzi (do końca 2014 ma być ponad 20 mln Polaków na Facebooku), marki starały się znaleźć sposoby na zaistnienie w nich. Niektórym poszło to lepiej, niektórym gorzej ale jak zawsze przyszedł moment: „Aha, okej, jesteśmy na tym fejsbuku, co teraz?”. Walka o przetrwanie!

W czasach kiedy unikalna propozycja sprzedaży jest nieaktualna, a decyduje przywiązanie do marek, jak najskuteczniejsza obsługa klienta jest ceniona. A gdzie klienci zaczną jej szukać? W social media.

Michał Sadowski w swojej książce opisuje kompleksowo całość procesu zarządzania socialem. Całość trochę zalatuje jedną wielką reklamą swojego produktu – Brand24. Najpierw Sadowski rozwodzi się nad tym jak istotny jest monitoring marki, ochrona reputacji, consumer insight i jak wykorzystać tę wiedzę w praktyce. Jako przykład narzędzia monitorującego podaje oczywiście Brand24. To ostatnie to już czepialstwo, ale trochę drażni mnie takie umieszczenie produktu. To jak artykuły sponsorowane na temat cery. „Dbajmy o skórę w czasie zimy, blabla, ale najlepiej używajmy kremu Vaseline 2000”.

Jednak Michał Sadowski ma prawo do takiego product placementu – wiedza, którą przekazuje jest niezastąpiona, w końcu jakie mielibyśmy szansę, żeby twórca jednego z lepszych polskich narzędzi do monitorowania dał nam taką lekcję na temat tej technologii? Pozycja obowiązkowa dla tych, którzy mają do czynienia z social mediami w pracy.

Ważne jest to, że w przeciwieństwie do wielu książek z zakresu marketingu/promocji, tutaj nie możemy narzekać na brak przykładów, którymi możemy się kierować.

 

Przy okazji – widać jak wiedza na temat nowych technologii szybko staje się nieaktualna. W książce jest sporo przykładów portali społecznych, które mają stać w przyszłości (przypomnę – książka ze stycznia 2013), a obecnie są martwe. Albo QR kody. Hłehłe.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 10 grudnia 2013 by in Marketing, Social Media and tagged , , , , .

Nawigacja

%d blogerów lubi to: